Dywizjon 303 - steszczenie szczegółowe
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Fortel nie powiódł się, a Dywizjon 303 odniósł swe najliczniejsze zwycięstwo, strącając 17 niemieckich samolotów. Polska kompania tego dnia leciała naprzeciw bombowcom i dowódca pierwszego klucza, kapitan Forbes, postanowił wykorzystać sytuację, uderzając na bombowce pomimo ryzyka ze strony osłony z Messerschmittów.

Na myśliwce natychmiast z góry zleciały niemieckie maszyny, lecz w tej samej chwili rzucił się na nich drugi klucz, prowadzony przez porucznika Paszkiewicza. Między jego trójką a niemieckimi pilotami wywiązała się zażarta walka. Dwa klucze zdołały dotrzeć do bombowców, co powstrzymało druzgocącą przewagę wroga. Z drugiej strony przybyły angielskie myśliwce i osaczona niemiecka wyprawa nie wytrzymała uderzenia. Niemcy, zaskoczeni zuchwałością myśliwców, zaczęli uciekać na oślep.

Odsiecz Messerschmittów nie zdołała powstrzymać ogólnej paniki. Po rozbiciu eskadry bombowców nastąpił pościg, w którym ponownie wyróżnili się Polacy. Na ziemię spadały szczątki niemieckich maszyn, niszcząc Heinkle, Dorniery i Messerschmitty. W walce zginęło dwóch Polaków: porucznik Cebrzyński i sierżant Stefan Wojtowicz, którego bohaterska walka w powietrzu przeszła do legendy. Piloci z Dywizjony 303 zniszczyli łącznie siedemnaście maszyn, a dzień, który miał być dniem spełnienia hitlerowskich nadziei, stał się dniem klęski Niemców. Tej nocy niemieckie bombowce, zbliżające się do Londynu pod osłoną ciemności, napotkały zaporę huraganową artylerii przeciwlotniczej, a mieszkańcy miasta po raz pierwszy od kilku dni spali spokojnie.

Wróg tańczy taniec śmierci

Doświadczeni myśliwcy wiedzieli doskonale, gdzie najkorzystniej po wykonaniu zadania najłatwiej zasadzić się na powracających z wyprawy przeciwników. Po ataku lecieli nad brzegiem kanału, dopadając zmęczonych Niemców. Metoda ta w dywizyjnym żargonie nazywana była „metodą Frantiszka” i stanowiła dla pilotów przyjemny sport.

Tak właśnie postąpił 11 września podporucznik Tolo Łokuciewski. W walce z jakimś „Adolfkiem” oddalił się od swojego klucza i zestrzelił wroga niedaleko kanału.

Potem zaczaił się w pobliżu wybrzeża i po kilkunastu minutach dostrzegł samotnego Dorniera 215. Twarz lotnika rozjaśnił uśmiech, ponieważ samolot leciał prosto na niego i stanowił pewny łup. Pierwszy atak okazał się nieskuteczny, natarł więc na nieprzyjaciela z tyłu. Bombowiec usiłował ratować się nagłym skrętem, lecz w tej samej chwili Tolo zniszczył jego prawy silnik. Ciężka maszyna zaczęła wykonywać swój taniec śmierci. Najpierw poleciała w górę i po jakimś czasie zaczęła staczać się w dół. W połowie nurkowania skręciła w bok, unikając w ten sposób śmierci. Powoli wzbijała się w górę, a Łokuciewski śledził jej lot z zapartym tchem, odczuwając żołnierską rozkosz. Znienawidzony wróg wykonywał na jego oczach błędny taniec i pilot domyślił się, że musiał zranić niemieckiego pilota. Bombowiec wpadł w korkociąg i runął prosto do morza, które zamknęło się nad nim niczym teatralna kurtyna.

Udostępnij

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 - 


  Dowiedz się więcej
1  Geneza powstania „Dywizjonu 303”
2  „Dywizjon 303” – recenzja książki Arkadego Fiedlera
3  Charakterystyka bohaterów „Dywizjonu 303”



Komentarze
artykuł / utwór: Dywizjon 303 - steszczenie szczegółowe







    Tagi: